W kontekście napadowego objadania się – ale również całego naszego życia i funkcjonowania w społeczeństwie – jest to niezwykle przydatna umiejętność.
Ostatnio poruszaliśmy sobie temat naszych zasobów – na przykładzie słoika:

Już wiemy, że nasze zasoby są ograniczone oraz w jaki sposób je wyczerpujemy. (jeśli nie wiesz – wróć do posta sprzed tygodnia i przesłuchaj #1 odcinek podcastu)
Po co nam nasze zasoby?
Jest to nasza energia psychiczna, która odpowiada za podejmowanie przez nas świadomych decyzji. Zasoby psychoenergetyczne są zużywane rpzez nasz mózg, jeśli ich zabraknie, nasz mózg – bez paliwa dla siebie – po prostu idzie odpocząć z przepracowania i kontrolę nad naszymi decyzjami – przejmuje nasze ciało. Działa ono inaczej, bardziej pierwotnie, automatycznie, podążając za schematami, które są mu doskonale znane. Dlatego jeśli dojdzie do zbyt dużego napięcia w organizmie oraz wyczerpania zasobów – nasz organizm będzie dążyć do tego – aby to napięcie rozładować (ponieważ jest dysfunkcyjne dla nas), a nasze bateryjki podładować.
Jeśli zdarzyło Ci się już zajadać stres lub zbyt wysokie napięcię spowodowane innymi stanami emocjonalnymi lub przepracowaniem – najprawdopodobniej doszło do wzmocnienia krótkoterminowego – oznacza to, że nasz organizm zapamiętał, że jedzenie zadziałało. Jeśli taka sytuacja i reakcja powtórzy się kilka-kilkanaście razy – dojdzie do utworzenia nawyku, dzięki któremu nasz organizm w taki właśnie sposób będzie reagować za każdym razem w momencie wyczerpania zasobów i przejęcia pałeczki z kontrolą przez nasze ciało.
Czy wystarczy korekta naszego żywienia – żeby napady ustały?
Rzadko jest tak, ze napady ustępują z dnia na dzień, czasami faktycznie jest tak – ze korekta sposobu naszego odżywiania załatwia sprawę natomiast w większości przypadkow z jakimi pracuje to te napady biorą się z przeciążenia organizmu. Nie tyle co fizycznie (ale to również ma wpływ!) ale tez psychicznie. A niestety na te druga kwestie o wiele mniej zwracamy uwagi, przez to, że zostaliśmy wychowani w kulcie pracy i kulturze zapierdolu. Bierzemy na siebie za dużo. A swoje wykończenie i potrzebę odpoczynku tłumaczymy lenistwem. Jeśli będziesz traktować swoje ciało jak maszynę, ono upomni się o energię. Nie możesz mając 100 zł w portfelu wydawać 120 zł. Tą pożyczkę prędzej czy później będziesz musiała spłacić, z nawiązką. Tą pożyczką jest energia z napadu.
I nie złość się na swój organizm. On stara się ciebie bronić. Masz ogromne wymagania, którym on stara się sprostać. Doprowadzasz do ogromnego napięcia – a Twoje ciało stara się to napięcie rozładować. Zacznij z nim współgrać i naucz się rozładowywać napięcie w inny sposób i o wiele szybciej.
Nie odzyskasz kontroli, jeśli:
- nie przestaniesz traktować swojego ciała jak maszyny stale podłączonej do prądu
- nie zaczniesz odpoczywać i dbać o własne zasoby
- nie pogodzisz się z wewnętrznym krytykiem i nie ujarzmisz perfekcjonizmu
- nie przestaniesz doprowadzać do wyczerpania ogranizmu, również psychicznego
- nie przestaniesz traktować napadów jako własną słabość, a zrozumiesz, że organizm daje Ci ogromny sygnał ostrzegawczy
Z najnowszego podcastu dowiesz się:
- dlaczego napady są sygnałem ostrzegawczym naszego organizmu, w jaki sposób wyciągać z nich wnioski oraz je analizować
- jak możemy ładować nasze bateryjki, by nie doprowadzać do wyczerpania własnych zasobów, co skutkuje odebraniem nam kontroli i napadami

